Jolanta Korucu, Metro

Bardzo ciekawa książka. Dla osób, które planują otworzyć biznes – inspiracja, dla pozostałych czytelników – niebanalna lektura. Książka jest nie tylko opisem niezwykłych pomysłów na biznes. Publikacja jest przede wszystkim źródłem inspiracji dla osób szukających dochodowej idei. Większości z tych pomysłów nie ma na polskim rynku. Kto pierwszy, ten lepszy.

Katarzyna Wolska, Marketingwpigulce.pl

Książka jest zbiorem case’ów opisujących pionierskie firmy według modelu: źródło inicjatywy, zasada działania, wyniki finansowe. Krótko, zwięźle, ciekawie.
Początkowo obawiałam się, że publikacja będzie zawierać liczne abstrakcyjne przykłady na to – co zdolni są kupić ludzie. Na szczęście, okazało się, że prócz biznesów z pogranicza absurdu, można zapoznać się z wieloma nowatorskimi koncepcjami.

Uważam Rze

Książka, od której nie sposób się oderwać. Przenosi czytelnika do skarbca z pomysłami, jak się okazuje, nie ma takiej rzeczy, która byłaby wystarczająco dobra, by jej nie poprawić. Bo czego to ludzie nie wymyślą? Bogato ilustrowany zbiór niekonwencjonalnych, ale zachwycających pomysłów opatrzony jest krótkimi, ciekawymi historiami opisującymi twórców i okoliczności powstania niebanalnych rozwiązań. Niektóre z pomysłów stały się modne i zarobiły krocie, a inne powoli wchodzą do użytku codziennego, dziwią lub zachwycają, wywołują uśmiech. Wszystkie dowodzą, że kreatywność jest źródłem zysku i że gdziekolwiek padnie wzrok, tam znajduje się pole do popisu. Okazuje się, że pieniądze naprawdę leżą na ulicy. Książka zachęca do innowacyjnego myślenia. Być może stanie się inspiracją do kolejnych odkryć, rozwinięcia dotychczasowego biznesu lub stworzenia fascynującego start-upu. Odświeża i karmi wyobraźnię. Niektóre idee wymagały większych nakładów finansowych, inne były zaskakująco tanie. Książka jest esencjonajną bombą dla wszystkich, którzy poszukują pomysłu na biznes. Sky’s the limit!

Łukasz Chrzanowski

Do przeczytania pozycji skłonił mnie fakt, że uwielbiam marketing oraz sprzedaż. Lubuje się w perełkach marketingowych niczym poszukiwacz złota w grudkach złota. Jeśli chodzi o książkę to jest podzielona na dwie części na nieparzystych stronach stronach jest opisany biznes a na drugich są zdjęcia jak biznes wygląda w praktyce. Co sprawia, że książka jest niezwykła bo tylu barwnych zdjęć nie widziałem w książce. Z pozycji dowiesz się kto sprzedaje powietrze w puszcze, jak sprawić by pogrzeb był wesoły, czemu karaluchy trafiają na patelnie? Czy są męskie świece zapachowe?
Dzisiaj na wszystkim można zarobić od sprzedaży działek na księżycu, sprzedaży powietrza, robaków skończywszy na sprzedaży przezabawnych trumien. Dlatego warto skończyć narzekać, że w Polsce nie da się zarobić a skupić się jak zarobić.
Z całego serca pragnąłbym aby ta pozycja została skierowana jako obowiązkowa lektura dla gimnazjalistów, licealistów i studentów. Gdyż opisane historie pobudzają wyobrażenia na temat zarabiania pieniędzy. Jeśli przeanalizujesz historie ludzie sukcesu to zobaczysz, że każdy zaczynał zarabiać w dzieciństwie. Dlatego, gdybym miał możliwość to zamieniłbym lekturę „Pan Tadeusz” na tą. Zdecydowanie młodzież wyciągnęła by z niej więcej wniosków od lektor, które są aktualnie serwowane w szkołach. Książka zdecydowanie wpadnie w gusta ludzie interesujących się rozwojem osobistym oraz marketingiem. Gdyż pozycja mocno inspiruje jeśli popatrzymy na nią przez pryzmat sprzedaży. W związku z tym jeśli jesteś rodzicem to warto kupić swojemu dziecku te pozycje i pokazać jak ludzie zarabiają na „głupotach” jak łącza pasje z zarabianiem pieniędzmi. Same rudziały mają charakter wpisów na blogu. Dlatego w erze kiedy książki kurzą się na pólkach taki styl pisania to grata dla nowego pokolenia. Przedsiębiorcy śmiało też mogą ją kupić by otworzyć się na wszelkie możliwe innowacje. W skali od 1 do 90 pozycja dostaje 80.

Tomasz Kalita, student

Bardzo fajna książka pisana przyjemnym językiem. A pomysły od absurdalnych jak papier z krowich placków, przez ciekawe jak napój uspokajający (w kontrze do Red Bulla), po wybitne jak kajak origami czy czujnik rzeczy zagubionych. Bardzo przyjemna lektura.